Kto w Polsce patrzy na sytuację dzieci jako na całość? Czy decyzje podejmowane przez państwo są oceniane także pod kątem ich wpływu na dzieci? Co dzieje się z zaleceniami dotyczącymi przemocy, zdrowia psychicznego, pieczy zastępczej czy dzieci uchodźczych? I dlaczego Polska wciąż nie ratyfikowała mechanizmu, który pozwoliłby dzieciom dochodzić swoich praw przed Komitetem Praw Dziecka ONZ?

Potrzebujemy spojrzenia na dziecko jako na całość, a nie przez pryzmat kompetencji poszczególnych instytucji. Kompleksowa strategia pozwoliłaby zapewnić ciągłość działań państwa, skuteczniej wykorzystywać środki publiczne i oceniać, jaki rzeczywisty wpływ podejmowane decyzje mają na życie dzieci. UNICEF Polska jest gotowy włączyć w ten proces swoją wiedzę ekspercką, doświadczenie międzynarodowe i dobre praktyki z innych państw.
- mówi Renata Bem, dyrektor generalna UNICEF Polska.
Przesunięcie harmonogramu nie może oznaczać przerwy w monitorowaniu sytuacji dzieci ani odłożenia realizacji zaleceń Komitetu Praw Dziecka. Dzieci nie mogą czekać kilka lat na sprawdzenie, czy państwo skutecznie chroni ich prawa.
- podkreśla Renata Bem.
Diagnozujemy brak wymiany informacji i koordynacji działań dotyczących konkretnego dziecka. W jedną sprawę bywa zaangażowanych kilka instytucji, które ze sobą nie rozmawiają. Potrzebujemy rozwiązania, które będzie spinało ich działania i pozwalało na szybką reakcję wtedy, kiedy dziecko potrzebuje ochrony.
- mówi Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Deinstytucjonalizacja pieczy zastępczej postępuje, ale zdecydowanie nie w tempie adekwatnym do potrzeb i wyzwań, z którymi się mierzymy. Dzisiaj w Polsce w pieczy zastępczej przebywa około 78 tys. dzieci - to liczba mieszkańców niemałego miasta. Szczególnie pilne jest zapewnienie rodzinnej opieki dzieciom poniżej 10 roku życia i dzieciom z niepełnosprawnościami. Tempo zmian pokazuje, że system wciąż nie odpowiada na ich potrzeby wystarczająco skutecznie
mówi Tomasz Thuń-Janowski ze Stowarzyszenia SOS Wioski Dziecięce w Polsce.
Dzieci cudzoziemskie nadal trafiają do strzeżonych ośrodków, w których są pozbawiane wolności. W 2025 roku dotyczyło to 55 dzieci. Mówimy więc o dzieciach, które część swojego dzieciństwa spędzają za kratami. Detencja powinna być oceniana przede wszystkim z perspektywy najlepszego interesu dziecka i jego praw.
mówi Karolina Czerwińska ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.
Chcemy, aby raport był nie tylko źródłem wiedzy, ale użytecznym narzędziem dla wszystkich podmiotów odpowiedzialnych za ochronę praw dzieci w Polsce. Liczymy, że dzisiejsza debata w Sejmie przełoży się na dalsze monitorowanie rekomendacji i konkretne działania.
- podsumowuje Renata Bem.


