- Darczyńcy spełniają większość swojego życia w świecie wirtualnym i to w nim podejmują różne decyzje, również dotyczące pomagania. Dlatego musimy skutecznie docierać tam, gdzie realnie przebywają i z komunikatem, który naprawdę ich interesuje.
mówiła Renata Bem podczas dyskusji w redakcji Onet.
Psycholog Justyna Czerniawska podkreślała, że podstawowa potrzeba pomagania pozostaje stała. Zmienia się natomiast aspekt emocjonalny, który temu towarzyszy. - Kiedyś, żeby zrealizować wpłatę, trzeba było wejść na konto w banku, wypełnić odpowiednie rubryczki i to wszystko zajmowało dłuższą chwilę. Wtedy ta emocja, która towarzyszyła darczyńcy na początku, związana z potrzebą pomagania, zdążała się ostudzić. Natomiast teraz, kiedy cały proces zajmuje tylko chwilę, ta emocja jest nadal gorąca w momencie wpłaty - tłumaczyła.


– Są niezwykle eksperckie. Tworzą je bardzo wyspecjalizowani ludzie, którzy mają umiejętności digitalowe, prawne, księgowe. Dziś w organizacjach mogą rozwijać się osoby o bardzo wysokich kompetencjach.
podsumowała.

