W Demokratycznej Republice Konga od wybuchu epidemii w maju tego roku ponad 1900 dzieci straciło rodziców lub zostało od nich odłączone. UNICEF apeluje o pilne wsparcie finansowe oraz utworzenie żłobków przy każdym centrum leczenia.
Ebola odbiera dzieciom osoby, na których polegają, i niszczy ich życie.
– powiedziała Halimatou Amadou, szefowa ds. komunikacji UNICEF w Demokratycznej Republice Konga (DRK) podczas dzisiejszego briefingu prasowego w Pałacu Narodów w Genewie.
- Ponad 2076 dzieci – u tylu najmłodszych potwierdzono zakażenie Ebolą (stan na 29 września)
- 1162 dzieci zmarły – osoby małoletnie stanowią nieco ponad 1/4 wszystkich potwierdzonych przypadków, ale aż ok. 1/3 zgonów.
- Dzieci poniżej 5. roku życia – aż 7 na 10 najmłodszych pacjentów z potwierdzoną Ebolą przegrywa walkę z chorobą (jeszcze kilka tygodni temu odsetek ten wynosił 6 na 10). Wiele z nich umiera, zanim wirus zostanie wykryty i zanim dotrą do placówki medycznej.
Kiedy rodziny udaje się zjednoczyć, są to chwile prawdziwej radości. Żłobek nie tylko chroni dziecko, ale daje mu też poczucie bezpieczeństwa, rutynę i szansę na to, by znów mogło być dzieckiem.
- Utworzenie żłobka przy każdym centrum leczenia Eboli.
- Utrzymanie podstawowych usług zdrowotnych, aby gwarantować wczesne wykrywanie chorób i szybkie skierowanie na leczenie.
- Zapewnienie wysokiej jakości opieki pediatrycznej bezpośrednio w ośrodkach leczenia.
- Wzmocnienie kadr pracowników socjalnych w regionach objętych epidemią, co ułatwi poszukiwanie rodzin, wsparcie krewnych przyjmujących sieroty oraz powrót dzieci do szkoły.
W drodze powrotnej ze żłobka widziałam sprzedawców ustawiających wzdłuż drogi trumny w każdym rozmiarze. Później, w szkole, usłyszałam od dziecka słowa, których nigdy nie zapomnę: „Ebola jest zła”. Z odpowiednim wsparciem żadne dziecko nie powinno musieć mierzyć się z tym koszmarem samotnie.
– relacjonuje Halimatou Amadou.

