To także najszybciej rozwijająca się epidemia eboli, jaką kiedykolwiek odnotowano. Utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej potęguje zagrożenie.
Dane wskazują, że strach przed zakażeniem w połączeniu z zakłóceniami w świadczeniu usług powstrzymuje wiele dzieci i ich rodzin przed szukaniem pomocy medycznej. Jeden z lekarzy powiedział naszemu zespołowi, że przed obecną epidemią jego placówka przyjmowała średnio 500 pacjentów miesięcznie, a teraz liczba ta spadła niemal do zera
– mówi John Agbor, przedstawiciel UNICEF w DRK.
Dodatkowy wpływ na dzieci i kobiety (kwiecień–czerwiec):
- Rutynowe szczepienia dzieci spadły o ponad połowę w rejonach objętych ogniskiem choroby, w tym nastąpił 69-procentowy spadek podania pierwszej dawki szczepionki przeciw odrze w Mongbwalu – epicentrum epidemii.
- W całej prowincji spadła również liczba szczepień uzupełniających: trzeciej dawki szczepionki pięciowartościowej o 22%, a drugiej dawki przeciw odrze o 18%. W maju i czerwcu placówki medyczne podały dzieciom o ponad 23 tys. mniej rutynowych dawek szczepionek niż w kwietniu.
- Uchwycono również spadek w opiece nad matkami: porody w placówkach medycznych spadły o 13% w całej prowincji oraz odpowiednio o 38%, 30% i 70% w Buni, Rwamparze i Nizi. Pierwsze wizyty w ramach opieki przedporodowej spadły o około 28% we wszystkich trzech ogniskach epidemii.
- W analogicznym okresie 2025 roku nie zaobserwowano porównywalnego spadku sezonowego.
Działania ratunkowe i wsparcie na miejscu:
- Edukacja i zaufanie: UNICEF z partnerami przeszkolił 13 tys. lokalnych liderów i pracowników, docierając z profilaktyką do 2,4 mln osób. Zespoły odbyły ponad 505 tys. wizyt domowych, by walczyć z dezinformacją i kierować chorych do leczenia.
- Ochrona i dostawy: Zabezpieczono 8 centrów leczenia eboli i wyposażono 45 placówek w środki higieniczne oraz sprzęt do selekcji pacjentów. Utrzymano ciągłość dostaw leków na malarię i zaopatrzenia położniczego.
- Wsparcie psychologiczne: Pomocą psychologiczną objęto ponad 21 tys. osób, w tym 5,1 tys. dzieci.
Epidemia eboli poważnie paraliżuje cały system opieki zdrowotnej, co niesie za sobą nieuchronne konsekwencje w postaci wzrostu zachorowań na malarię, biegunkę i inne uleczalne choroby, które są głównymi zabójcami dzieci. Zapewnienie, że punkty medyczne pozostaną otwarte, bezpieczne i obdarzone zaufaniem, ma kluczowe znaczenie dla ratowania życia dzisiaj i zapobiegania przyszłym epidemiom jutro, gdy inwestujemy w bardziej odporny system zdrowotny.
– podkreśla Agbor.

